• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:05
  • Licznik odwiedzin:698 / 1556 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Wstałam jak zwykle o 10, wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w czerwone rurki i kremową bluzkę z czerwonym sercem. Całość dopełniłam czarnymi sandałami na obcasie. Zrobiłam jeszcze delikatny makijaż i uczesałam włosy w niestaranny koczek.
Zaparzyłam sobię kawę i zrobiłam kanapkę. Oczywiście (jak to ja) zrobiłam na niej wesołą buzię z ketchapu. Wiem że mam 19 lat ale dalej uwielbiam wymyślne kanapki. Tata zawsze takie robił. Uwielbiałam jego specjały. Zawsze kiedy robię takie kanapki przypomina mi się tata. Ah cała ja zamyśliłam się i nie zauważyłam że mój telefon dzwonił. Szybko odebrałam. Dzwonił pan Blanco z firmy Blanco's. Za godzinę mam się z nim spotkać w sprawie pracy.
Zjadłam śniadanie i usiadłam na kanapie aby coś obejrzeć. Miałam jeszcze pół godziny a do firmy Blanco's miałam nie całe 10 minut. Obejrzałam jakiś denny serial i wyszłam z domu. Doszłam w 7 minut. Udałam się do recepcji po czym wjechałam na ostatnie piętro. Kiedy pan Blanco wywołał moje nazwisko udałam sie do jego gabinetu. Wyraźnie zauważył mój niepokój więc uśmiechnął sie do mmie i zaczął rozmowę.
-Witaj..- nie dokończył
-Martina ale może mi pan mówić Tini.-
-O proszę tylko nie pan. Mów mi Adrian- uśmiechnął się
-Dobrze- powiedziałam
-ale nie przyszłaś tutaj ze mną poplotkować tylko porozmawiać w spawie pracy, Tak? - zaśmiał się
-tak-odpowiedziałam
-Myślę że jesteś idealna do tej pracy- powiedział Adrian
-dziękuje - powiedziałam - kiedy mogę zacząć?-

-od jutra. Przyjdź na ósmą. Mój syn pokaże Ci gdzie jest twój gabinet. Będziesz jego sekretarką- powiedział
-dobrze, do jutra- pożegnałam się

Wychodząc spostrzegłam przystojniego szatyna o zielonych oczach.
Zauważył że mu się przyglądam bo uśmiechnął się do mnie.
Odwzajemniłam jego uśmiech. Podszedł do mnie i przedstawił się
-Cześć jestem Jorge,Jorge Blanco- od razu zorientowałam się że to syn właściciela tej firmy
-Hej. Martina,Martina Stoessel.- powiedziałam
-a więc to ty jesteś moją sekretarką. Cieszę się że będe widywał taką ślicznotkę codziennie. - uśmiechnął się
- dziękuje ale muszę już iść-powiedziałam
-przykro mi że nie mozmy porozmawiać dłużej, to do zobaczenia- dodał całując mnie lekko w policzek
-cześć- uśmiechnęłam się i udałam się do domu.


Tak oto prezentuje się 1 rozdział następny będzie za dwa dni.
#Juliet


  • awatar Gość: Zajęte!Boskie ♡ czekam na new.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na początek powiem że dokładnie nie wiem kiedy pojawią się rozdziały. Rozdział 1 pojawi się być może jeszcze dzisiaj.

Nazywam się Martina Stoessel ale wszyscy mówią na mnie Tini. Mam 19 lat i mieszkam w Argentynie. Od jakiegoś czasu szukam pracy. Mieszkam sama. Moją jedyną przyjaciółką jest moja przyrodnia siostra Mercedes ale mówię na nią poprostu Mechi.
Moja mama zmarła podczas mojego porodu. Tata wyszedł ponownie za mąż kiedy miałam 5 lat. Właśnie od tamtego dnia mam siostrę. Mechi jest ode mnie starsza o rok.
Świetnie sie dogadujemy.
Na razie jestem po ciężkim związku. Facet mnie zdradził.
Od razu wyjechałam i straciłam z nim wszelkie kontakty.
Wyjechałam do Argentyny razem z Mechi. Mieszka pare domów ode mnie.




Tak oto prezentuje się prolog. W następnym rozdziale Tini pozna Jorge. Więcej nie zdradzam.